Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Download Freewww.bigtheme.net/joomla Joomla Templates Responsive

Subiektywne poglądy autora czyli BLOG

Chciałbym podzielić się kilkoma uwagami na temat różnych metod oczyszczania bez wnikania w szczegóły konkretnych rozwiązań. Często padają pytania, jaką metodę mógłbym polecić i która jest naprawdę dobra. Pytania bardzo trudne i dopóki nie poznamy dokładnych oczekiwań osoby, nie można w zasadzie sensownie odpowiedzieć.

Nad czym zatem chcemy pracować? Jakiego typu blokady usuwać? Ile czasu zamierzamy poświęcić na naukę? Czy w końcu nauka takiej czy innej metody jest w harmonii z naszym najwyższym dobrem?

Są metody, które bazują wyłącznie na pracy z emocjami. I jest tutaj bardzo dobra podstawa. Otóż emocje są paliwem, które bardzo mocno potrafią zwiększyć siłę rażenia negatywnych przekonań. Wiele przekonań bez odpowiedniej dawki emocji wygląda, jakby były nieaktywne. Czyli praktycznie ich nie odczuwamy. Zatem, balansując negatywne emocje, tłumimy negatywne przekonania. Działa? Działa. Ale pamiętajmy, że to co zrobiliśmy powoduje u nas ulgę, ale wcześniej czy później problem się pojawi ponownie. Dlaczego? Ano dlatego, że metody te nie ruszają źródła problemu. Metody te jednak są łatwe do nauki i nie wymagają specjalnych talentów i pracy duchowej. Jeżeli ktoś potrzebuje rozwiązań do tymczasowego gaszenia pożarów w swoim życiu, bardzo polecam. Nie polecam jednak osób, które proponując i nauczając takich metod, twierdzą, że pracują ze źródłem problemu. Albo po prostu informacje o pewnych „niedoskonałościach” metody zatajają w swoich ofertach. Emocje bardzo rzadko są źródłem samym w sobie.

Są metody, które mają w swoim założeniu pracę znacznie głębszą o dotykającą warstwy mentalnej i energetycznej. Niestety, nie jest tutaj tak łatwo. Nauka jest znacznie trudniejsza i wymagająca więcej przygotować, ale staramy się usuwać i zmieniać na trwałe źródło problemu. To metody, w których pracuje się z własnym WJ lub innymi pojęciami typu Bóg, Źródło, Absolut itp. Bo tylko takie rozwiązanie daje możliwość znalezienie problemu. Poza tym, wiele trudnych obciążeń typu duchy, byty, implanty, podłączenia, klątwy, magie itd. po prostu wymaga takich rozwiązań. Nie sposób posługując się prostymi metodami uwalniania emocji zrobić coś takiego. Pytanie, czy chcemy wchodzić tak głęboko w pewne rozwiązania? Alternatywnym rozwiązaniem jest po prostu skorzystanie z pomocy kogoś innego. Nie dość, że efekty są znacznie szybsze, to jeszcze na ogół takie rozwiązanie jest tańsze. No i pytanie – czy praca takimi metodami jest w harmonii z moim najwyższym dobrem?

Metody prostsze i łatwiejsze do nauczenia, praktycznie zawsze mają bardzo ograniczony zakres zastosowań. Z kolei rozwiązania pełne są trudniejsze do nauki, ale problemy, które można nimi rozwiązywać są zupełnie innej skali.

Prosty przykład w dnia wczorajszego. Osoba nie może podjąć żadnych sensownych działań w swoim biznesie z powodu bardzo silnego lęku przed porażką. Klasyka blokad finansowych i biznesowych. Jak ma podjąć nowe wyzwanie i rozpocząć nowy projekt, od razu znajduje mnóstwo powodów dla których nie warto tego ruszyć („bo i tak zakończy się to porażką”). Zatem trwa w całkowitym pacie. Chcę coś zrobić, ale nie mogę, bo od razu uruchamiają się bardzo silne negatywne emocje związane z porażką.

Można zastosować proste metody pracy z emocjami i oczyścić ten lęk. I będzie dobrze. Ale tylko przez jakiś czas. Czasami za kilka dni lęk zacznie się od nowa pojawiać. Czasami pojawi się po miesiącu. Czasami później. Ale na 100% się pojawi. Dlaczego? Dlatego, że emocja lęku przed porażką nie jest źródłem problemu. Usuwamy to, co nas najmocniej „bolało”, ale tylko na jakiś czas. To na 100% wróci. Bo kiedy zaczniemy diagnozować taką osobę i szukać przyczyn powstania takich emocji, to okaże się, że osoba ponad 550 lat temu, w innym życiu była mężczyzną-wynalazcą. No i ktoś bardzo zazdrosny (a propos – w tym życiu mąż tej kobiety), spalił mu całą pracownią. Wysiłek wielu lat poszedł na marne. No i powstało przekonanie, które teraz się manifestuje jako lęk przed porażką. Były jeszcze inne wcielenia, które miały na to wpływ. Taka jest różnica między dwoma podejściami. Każde z nich ma swoje zalety i swoje wady. Ważne, abyśmy byli świadomi i jednych i drugich i podejmowali najlepsze dla nas decyzje związane z wyborem.

I jeszcze jedna ważna rzecz dla osób, które już zajmują się pracą duchową i oczyszczaniem. Nie wszystkie metody są ze sobą kompatybilne. Jeżeli zatem ktoś ma w swoim warsztacie kilka różnych metod, to warto sprawdzić ich kompatybilność. Bo może być tak, że będziemy mieć spore kłopoty z czymkolwiek, jeżeli metody nie będą zgodne energetycznie. A często to się zdarza.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze